Co tak naprawdę oznacza hygge? To określenie na duńską sztukę szczęścia, czyli na czerpanie przyjemności z małych, codziennych rzeczy. Według Duńczyków hygge zaczyna się w domu, a my podpowiadamy jak znaleźć ten klucz do szczęścia we własnych czterech kątach.

Hygge, czyli odpowiednie oświetlenie

W Danii przez większość roku jest ciemno. Może to powodować obniżenie nastroju, ale nie dla Duńczyków – są oni najszczęśliwszym narodem świata. Dbają o to, aby w ich domach i mieszkaniach zawsze panowało nastrojowe oświetlenie. Co jest najważniejsze? To, aby światło nie padało z jednego, mocnego źródła, ale sączyło się z mniejszych, ciepłych punktów. Dlatego też w Skandynawii ogromną popularnością cieszą się świeczki i małe lampki.

Hygge, czyli tekstylia domowe

Nic nie nadaje wnętrzu bardziej przytulnego wyrazu, niż ciepłe koce i miękkie poduszki. Nie tylko podnoszą estetykę danego pomieszczenia, ale także są niezwykle użyteczne. Czy jest coś lepszego niż pogrążenie się w ulubionej lekturze, z ciepłym kakao i pod miękkim kocem? Nie! Dlatego warto zaopatrzyć się w kilka sztuk tekstyliów, które zawsze będą pod ręką.

Hygge, czyli sercem jest kuchnia

Duńczycy twierdzą, że nic nie daje im więcej radości, niż wspólne gotowanie i spotkania z rodziną czy przyjaciółmi. Dlatego tak rzadko stołują się w restauracjach, a dużą część czasu spędzają w kuchni. Dbają zatem o jej wystrój. Musi być przytulnie, ciepło i jasno – czyli dokładnie tak, aby każdy czuł się tam jak u siebie w domu. Warto dodać, że dla Duńczyków nie ma posiłku bez deseru – w końcu czekolada podnosi poziom endorfin. :)